Ile jest pieniędzy na świecie?

Czy da się policzyć, ile jest pieniędzy na świecie – tak czy nie? Tak, ale tylko pod warunkiem, że najpierw zostanie jasno ustalone, co uważa się za „pieniądz”. Bez tego każde wyliczenie będzie mylące. Inna liczba wyjdzie, gdy liczy się wyłącznie fizyczną gotówkę, a zupełnie inna, gdy uwzględni się depozyty, kredyty i „pieniądz z niczego” tworzony przez banki. Ten tekst pokazuje, jak ekonomiści liczą globalną ilość pieniędzy, jakie są szacunki i dlaczego te liczby są w pewnym sensie umowne.

Co właściwie liczymy: pieniądz to nie tylko banknoty

Na początek trzeba oddzielić dwie rzeczy: pieniądz jako środek płatniczy i majątek świata. To nie jest to samo. W potocznym myśleniu te pojęcia często się mieszają, ale w statystykach ekonomicznych są to zupełnie różne kategorie.

Pieniądz to to, czym da się zapłacić „od ręki”: banknoty, monety, salda na kontach, pieniądz elektroniczny. Majątek (bogactwo) to wartość domów, akcji, firm, ziemi, złota itd. – tego nie da się w całości natychmiast wydać w sklepie, trzeba najpierw sprzedać.

Dlatego na pytanie „ile jest pieniędzy na świecie?” trzeba doprecyzować: chodzi o fizyczną gotówkę, pieniądz bankowy, czy może o całkowite bogactwo świata?

Oficjalne agregaty pieniężne: M0, M1, M2, M3

Ekonomiści posługują się tzw. aggregatami pieniężnymi. To różne „poziomy” definicji pieniądza:

  • M0 – fizyczna gotówka: banknoty i monety w obiegu
  • M1 – M0 + depozyty na rachunkach bieżących (to, co można wydać przelewem/kartą od razu)
  • M2 – M1 + depozyty terminowe i oszczędnościowe (pieniądz trochę „mniej płynny”)
  • M3 – M2 + część instrumentów finansowych o wysokiej płynności

Nie wszystkie kraje używają dokładnie tych samych definicji, ale ogólna logika jest zbliżona: im wyższy agregat, tym szerzej rozumiany pieniądz. W praktyce do globalnych porównań często bierze się M1 lub M2, bo M3 bywa liczone różnie.

W tym miejscu pojawia się podstawowy problem: na świecie nie istnieje jedno globalne oficjalne zestawienie „M1 dla całej planety”. Trzeba więc korzystać z danych krajowych (np. banków centralnych, MFW, Banku Światowego) i składać z nich pewien przybliżony obraz.

Ile jest fizycznej gotówki na świecie?

To najbardziej „namacalna” część odpowiedzi. Mowa wyłącznie o banknotach i monetach w obiegu, bez kont bankowych i bez zapisów elektronicznych.

Szacunki z ostatnich lat wskazują, że łączna wartość fizycznej gotówki (wszystkie waluty razem) wynosi około 8–10 bilionów dolarów (8–10 trillion USD). Obejmuje to m.in. dolary, euro, juany, jeny i setki innych walut narodowych.

Fizyczna gotówka to tylko niewielka część wszystkich pieniędzy – szacunkowo mniej niż 10–15% szeroko rozumianego pieniądza w systemie finansowym.

Oznacza to, że gdyby cały świat nagle chciał wypłacić wszystkie pieniądze z kont w postaci banknotów, zwyczajnie nie byłoby tyle papieru. Reszta istnieje tylko jako zapis w systemach bankowych.

Ile jest pieniędzy w bankach i systemie finansowym?

Znacznie większą część pieniędzy stanowi tzw. pieniądz bankowy – depozyty na kontach, w tym te powstające przy udzielaniu kredytów. To tutaj zaczynają robić się naprawdę duże liczby.

Globalne M1, M2 – czyli „realne” pieniądze w obiegu

Na podstawie danych z największych gospodarek oraz szacunków organizacji międzynarodowych można przyjąć, że:

  • łączna wartość M1 na świecie (gotówka + rachunki bieżące) to około 45–60 bilionów dolarów,
  • łączna wartość M2 na świecie (M1 + depozyty oszczędnościowe i terminowe) to w przybliżeniu 80–120 bilionów dolarów.

Zakres jest szeroki, bo różne źródła obejmują różne kraje, różnie przeliczają kursy walut, a część gospodarek ma niepełne statystyki. Mimo to daje to sensowne pojęcie o skali: rzędu dziesiątek bilionów dolarów.

W uproszczeniu można więc powiedzieć, że wszystkich pieniędzy użytkowych (gotówki + depozytów) jest na świecie koło 100 bilionów dolarów. To są środki, które da się relatywnie szybko wykorzystać do zakupów, inwestycji czy spłaty zobowiązań.

Dlaczego banki „mnożą” pieniądz?

Przy wyliczaniu łącznej ilości pieniądza na świecie trzeba uwzględnić mechanizm rezerwy cząstkowej. Banki nie trzymają w sejfach całej powierzonych im środków – utrzymują tylko niewielką rezerwę, a resztę pożyczają dalej.

Przykład w dużym uproszczeniu:

  1. Klient lokuje w banku 1 000 dolarów.
  2. Bank trzyma w rezerwie np. 100 dolarów, a 900 dolarów udziela komuś jako kredyt.
  3. Te 900 dolarów trafia na czyjeś konto – z punktu widzenia systemu to „nowe” pieniądze.

W efekcie ta sama pierwotna gotówka staje się podstawą do stworzenia wielokrotnie większej kwoty pieniądza bankowego. To powoduje, że agregaty typu M2 są wielokrotnie większe niż fizyczna gotówka (M0). Świat nie ma „tyle papieru”, ile wynikałoby z sald na kontach.

Ile wynosi majątek świata i dlaczego to inna liczba

Często pojawia się pytanie: skoro M2 to powiedzmy ~100 bilionów dolarów, to jakim cudem globalne bogactwo świata wycenia się na kilkaset bilionów? Odpowiedź jest prosta: majątek to nie pieniądz, tylko wycena aktywów.

Globalne bogactwo vs ilość pieniądza

Raporty głównych instytucji finansowych (np. Credit Suisse, UBS i innych) szacują, że łączna wartość majątku finansowego i niefinansowego gospodarstw domowych oraz firm sięga obecnie około 400–500 bilionów dolarów, a w niektórych szerszych ujęciach nawet więcej.

Wlicza się w to m.in.:

  • nieruchomości (domy, mieszkania, grunty),
  • akcje i udziały w firmach,
  • obligacje i inne papiery wartościowe,
  • złoto, surowce, dzieła sztuki itd.

Jeśli nagle wszyscy właściciele tych aktywów chcieliby je sprzedać za pieniądze, pojawiłby się oczywisty problem: nie ma tyle pieniądza w systemie. Rynek po prostu by się załamał, ceny spadłyby drastycznie, a wyceny bogactwa skurczyłyby się w kilka chwil.

Wycena globalnego majątku w setkach bilionów dolarów zakłada, że nie wszyscy sprzedają wszystko naraz. To teoria rynkowa, a nie „pieniądze leżące w sejfie”.

Stąd różnica: ilość pieniądza w obiegu (ok. 100 bilionów USD) vs wycena całego majątku (400–500 bilionów USD i więcej). To dwa różne poziomy patrzenia na „bogactwo świata”.

Pieniądz „znikąd”: dług, obligacje, rynki finansowe

W nowoczesnym systemie finansowym znaczną część „pieniędzy” stanowi tak naprawdę dług. Każdy kredyt to czyjś aktyw i czyjeś zobowiązanie jednocześnie. Przy liczeniu „ile jest pieniędzy na świecie” łatwo więc wpaść w pułapkę podwójnego liczenia.

Przykład: obligacja państwowa o wartości 1 000 dolarów jest:

  • długiem państwa (zobowiązaniem),
  • ale jednocześnie aktywem inwestora (jego majątkiem).

Jeśli zliczy się wszystkie takie papiery, wyjdą astronomiczne kwoty. Globalny rynek długu publicznego i prywatnego przekracza już 300 bilionów dolarów. Nie oznacza to jednak, że na świecie jest 300 bilionów „nowych pieniędzy”, które gdzieś leżą i czekają. To raczej sieć wzajemnych roszczeń i zobowiązań.

Na to nakładają się rynki pochodnych (derywatów) – instrumentów, których wartość zależy od czegoś innego (kursów, stóp procentowych itd.). Nominalna wartość kontraktów pochodnych liczona jest czasem w kwadrylionach dolarów, ale w ogromnej większości nie są to pieniądze, które istnieją fizycznie ani nawet jako depozyty. To bardziej umowy warunkowe niż „kasa w obiegu”.

Dlaczego ilość pieniędzy stale rośnie

Historia pieniądza pokazuje wyraźny trend: podaż pieniądza systematycznie rośnie. Zarówno w skali pojedynczych państw, jak i globalnie.

Wynika to z kilku mechanizmów:

  • państwa emitują nowe pieniądze (bezpośrednio lub pośrednio przez banki centralne),
  • banki komercyjne tworzą pieniądz kredytowy przy udzielaniu pożyczek,
  • gospodarka rośnie, więc potrzeba więcej jednostek rozliczeniowych, aby obsłużyć obroty,
  • polityka monetarna często sprzyja umiarkowanej inflacji, co z definicji oznacza „dosypywanie” nowego pieniądza.

W przeszłości rolę „hamulca” pełnił standard złota – ilość pieniądza była powiązana z ilością kruszcu. W XX wieku większość krajów odeszła od tego rozwiązania. Obecnie dominują waluty fiducjarne, których podaż zależy głównie od decyzji politycznych i działań banków centralnych.

To właśnie dlatego porównywanie dzisiejszej ilości pieniędzy z tą sprzed 100 lat nie ma większego sensu bez uwzględnienia inflacji, wzrostu PKB i zmian systemu finansowego.

Czy można „zsumować” cały pieniądz świata jednym numerem?

Kuszące jest podanie jednej konkretnej liczby. Jednak uczciwa odpowiedź wymaga pewnej ostrożności. W przybliżeniu, na podstawie danych z ostatnich lat, można zarysować następujący obraz:

  • 8–10 bilionów USD – fizyczna gotówka (M0),
  • 45–60 bilionów USD – wąsko rozumiany pieniądz (M1),
  • 80–120 bilionów USD – szerzej rozumiany pieniądz (M2),
  • 400–500+ bilionów USD – wycena globalnego majątku (aktywa),
  • 300+ bilionów USD – globalny dług (publiczny i prywatny).

Jeśli celem jest przybliżona odpowiedź na pytanie „ile jest pieniędzy na świecie?” w sensie środków płatniczych, najuczciwiej jest odwołać się do zakresu: rzędu 100 bilionów dolarów łącznej podaży pieniądza (M2) w skali globu. To kwota obejmująca zarówno gotówkę, jak i większość depozytów bankowych, z których korzysta się w realnej gospodarce.

Warto jednak pamiętać, że to tylko migawka w czasie – liczby te zmieniają się z roku na rok w wyniku polityki monetarnej, inflacji, kryzysów i wzrostu gospodarczego. Pieniądz w nowoczesnym systemie nie jest stałym zasobem, ale raczej dynamicznym strumieniem tworzonym i niszczonym przez decyzje banków, państw i uczestników rynku.