Kto może pobrać pieniądze z konta po śmierci właściciela?

Standardowo tylko właściciel rachunku może wypłacać z niego pieniądze, a po jego śmierci bank ma obowiązek taki rachunek zablokować. Wyjątki pojawiają się dopiero wtedy, gdy w grę wchodzą spadkobiercy, dyspozycja na wypadek śmierci, wspólne konto albo zwrot kosztów pogrzebu. W praktyce wiele osób dowiaduje się o tych zasadach dopiero w momencie, gdy bank odmawia wypłaty środków, mimo że „to przecież pieniądze mamy czy taty”. Warto uporządkować temat: kto i na jakiej podstawie może dotknąć pieniędzy zmarłego, żeby uniknąć sporów w rodzinie i niepotrzebnych wizyt w sądzie. Poniżej konkretne sytuacje, dokumenty i wyjątki, z którymi realnie ma się do czynienia w polskich bankach.

Co dzieje się z kontem po śmierci właściciela?

Po otrzymaniu informacji o śmierci posiadacza rachunku bank blokuje swobodny dostęp do konta. Karta przestaje działać, nie można już wykonać przelewów, a nowe dyspozycje nie są przyjmowane. Środki nie „znikają”, ale są objęte masą spadkową albo szczególnymi przepisami (np. zwrot kosztów pogrzebu).

Co istotne, bank nie działa z automatu. Dopóki nie otrzyma informacji i dokumentu potwierdzającego zgon (najczęściej od rodziny, czasem z rejestrów), konto formalnie istnieje i system będzie działał normalnie. Płatności kartą czy wypłaty gotówki po śmierci właściciela, ale przed zgłoszeniem zgonu, są jednak bardzo ryzykowne prawnie dla osoby, która to robi.

Z konta zmarłego nie wypłaca się pieniędzy „zaufanej osobie z rodziny”. Bank potrzebuje konkretnej podstawy prawnej: dyspozycji na wypadek śmierci, dokumentów spadkowych lub wniosku o zwrot kosztów pogrzebu.

Kto ma prawo do informacji o rachunku zmarłego?

Nie każda osoba z rodziny może zażądać od banku informacji o stanie rachunku po śmierci właściciela. Podstawowe uprawnienia mają:

  • spadkobiercy ustawowi (np. małżonek, dzieci, rodzice) – po okazaniu aktu zgonu i dokumentu potwierdzającego stopień pokrewieństwa,
  • spadkobiercy testamentowi – po udowodnieniu, że są powołani do spadku (np. testament, a później postanowienie sądu lub akt notarialny),
  • organy publiczne (urząd skarbowy, komornik, sąd) – w ramach swoich uprawnień.

Pełna wypłata środków bez wszczynania postępowania spadkowego jest możliwa tylko w kilku wyraźnie określonych przepisami przypadkach. Sama informacja o tym, że ktoś był w rodzinie „bardzo blisko” z właścicielem konta, z punktu widzenia banku nic nie daje.

Dyspozycja na wypadek śmierci – kto dostaje pieniądze z lokaty i ROR?

Najprostszą drogą do wypłaty części pieniędzy bez czekania na sprawę spadkową jest dyspozycja wkładem na wypadek śmierci. Można ją złożyć w większości banków do rachunku oszczędnościowego, lokaty, często także ROR.

Właściciel rachunku jeszcze za życia wskazuje osoby, które po jego śmierci mają prawo do określonej kwoty: małżonka, wstępnych (rodziców, dziadków), zstępnych (dzieci, wnuki) lub rodzeństwo. Nie można wskazać dowolnej osoby trzeciej (np. przyjaciela) – krąg uprawnionych jest zamknięty ustawowo.

Do limitu ma tu znaczenie konkretna liczba. Łączna suma dyspozycji na wypadek śmierci z jednego banku nie może przekroczyć równowartości 20-krotności przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez nagród z zysku, ogłaszanego co roku przez GUS za ostatni znany rok. To kilka naprawdę dużych kwot, ale górny limit istnieje.

Po śmierci właściciela rachunku osoby wskazane w dyspozycji mogą zgłosić się do banku z:

  • dowodem osobistym,
  • aktami zgonu (posiadacza rachunku),
  • ewentualnie innymi dokumentami, jakie wymaga dany bank.

Bank wypłaca wtedy środki poza masą spadkową. To oznacza, że spadkobiercy nie dzielą już tych pieniędzy między siebie – trafiają one wprost do osób wskazanych w dyspozycji. Dla rodzin, które chcą uniknąć zamrożenia wszystkich środków, to często najlepsze praktyczne rozwiązanie.

Wspólne konto po śmierci jednego z właścicieli

Przy rachunkach wspólnych pojawia się inne pytanie: co dzieje się z pieniędzmi, gdy umrze jeden z posiadaczy?

Jak działa rachunek wspólny w praktyce

W większości banków rachunek wspólny jest tak skonstruowany, że każdy z posiadaczy może samodzielnie dysponować środkami. Śmierć jednego z nich nie powoduje automatycznego zablokowania całego konta. Drugi współwłaściciel zazwyczaj może nadal normalnie korzystać z rachunku, choć bank po uzyskaniu informacji o śmierci może wprowadzić ograniczenia (np. na część środków).

Tu trzeba rozróżnić dwie płaszczyzny: techniczną i prawną. Technicznie konto najczęściej dalej działa. Prawnie część środków, które należały do zmarłego, wchodzi do spadku. Jeśli współwłaściciel „wyczyści konto” zaraz po śmierci partnera czy małżonka, może narazić się na roszczenia pozostałych spadkobierców.

W praktyce banki pytają o dokumenty poświadczające śmierć współposiadacza i mogą zażądać przedstawienia postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku lub aktu poświadczenia dziedziczenia notarialnego, zanim dokonają rozliczeń na rachunku.

Rozliczenia między współposiadaczem a spadkobiercami

Przy rachunku wspólnym zwykle przyjmuje się, że udziały są równe (po 1/2), jeśli strony nie udowodnią inaczej. To oznacza, że:

  • połowa środków należy się nadal żyjącemu współposiadaczowi jako jego własność,
  • druga połowa wchodzi do spadku po zmarłym i będzie dzielona między jego spadkobierców.

Jeśli na konto wpływały głównie pieniądze jednej osoby, a konto było „tylko wspólne technicznie”, sprawa może być bardziej skomplikowana i czasem kończy się w sądzie. Natomiast z punktu widzenia banku liczy się status rachunku – rachunek wspólny to rachunek wspólny, niezależnie od tego, kto realnie „dokładał” do salda.

Spadkobiercy a dostęp do pieniędzy po zakończeniu postępowania

Gdy nie ma dyspozycji na wypadek śmierci, a rachunek nie jest wspólny, pieniądze z konta zmarłego trafiają w całości do masy spadkowej. O tym, kto i w jakiej części je odziedziczy, decyduje:

  • testament – jeśli istnieje,
  • ustawa – jeśli testamentu nie ma lub jest nieważny.

Jakie dokumenty są potrzebne w banku

Aby wypłacić środki z konta po zmarłym, spadkobiercy muszą przedstawić w banku:

  • postanowienie sądu o stwierdzeniu nabycia spadku albo
  • akt poświadczenia dziedziczenia sporządzony przez notariusza.

Te dokumenty wskazują, kto jest spadkobiercą i w jakich częściach. Na tej podstawie bank wypłaca pieniądze proporcjonalnie. Jeśli spadkobiercy dojdą do porozumienia między sobą, mogą później rozliczyć się inaczej, ale bank wykonuje wypłatę dokładnie według udziałów wskazanych w dokumentach.

Na tym etapie pojawia się też wątek podatku od spadków i darowizn. Najbliższa rodzina (tzw. grupa 0 – małżonek, dzieci, wnuki, rodzice, rodzeństwo) może skorzystać ze zwolnienia, ale w określonym terminie musi zgłosić nabycie spadku do urzędu skarbowego na formularzu SD-Z2.

Zwrot kosztów pogrzebu z konta zmarłego

Nawet jeśli nie ma jeszcze zakończonego postępowania spadkowego, istnieje możliwość wypłaty środków z konta zmarłego na pokrycie kosztów pogrzebu. Prawo bankowe pozwala bankowi wypłacić z rachunku kwotę konieczną do opłacenia:

  • usług pogrzebowych (zakład pogrzebowy),
  • miejsca na cmentarzu,
  • nagrobka,
  • innych bezpośrednio związanych kosztów.

Wypłata ta następuje na rzecz osoby, która te koszty faktycznie poniosła (np. dziecko, które opłaciło fakturę w zakładzie pogrzebowym), po okazaniu:

  • aktu zgonu,
  • rachunków lub faktur potwierdzających poniesione wydatki,
  • dokumentu tożsamości osoby wnioskującej.

Taka wypłata pomniejsza masę spadkową, czyli potem spadkobiercy dzielą między siebie już kwotę pomniejszoną o koszty pogrzebu pokryte z rachunku zmarłego.

Środki z ZUS, pracodawcy i inne wpływy po śmierci

Po śmierci właściciela mogą nadal wpływać na konto środki, które formalnie mu się już nie należą – na przykład emerytura za okres po dacie zgonu. Takie kwoty podlegają zwrotowi, najczęściej bezpośrednio przez bank, który koryguje przelew na wniosek ZUS.

Inaczej wygląda sytuacja z wynagrodzeniem od pracodawcy lub odprawą pośmiertną. Te środki stają się elementem spadku, a dostęp do nich spadkobiercy uzyskują na takich samych zasadach jak do reszty środków na koncie – po zakończeniu postępowania spadkowego. Zdarza się, że część świadczeń po zmarłym pracowniku jest wypłacana bezpośrednio rodzinie przez pracodawcę, z pominięciem rachunku bankowego, jeśli wynika to z przepisów prawa pracy lub regulaminów firmy.

Najczęstsze błędy i ryzyka przy „pobieraniu pieniędzy po śmierci”

W praktyce wokół kont po zmarłych pojawia się kilka powtarzających się problemów, które potrafią później ciągnąć się latami.

  • Wypłaty kartą po śmierci właściciela – nawet jeśli ktoś zna PIN i „zawsze pomagał mamie w zakupach”, po jej śmierci traci umocowanie. Kontynuowanie wypłat bywa kwalifikowane jako przywłaszczenie lub kradzież, szczególnie gdy inni spadkobiercy podniosą zarzuty.
  • „Ciche” przelewy przed zgłoszeniem zgonu – bank technicznie ich nie zatrzyma, ale w postępowaniu spadkowym takie operacje można kwestionować jako działanie ze świadomością śmierci i naruszeniem praw pozostałych spadkobierców.
  • Brak dyspozycji na wypadek śmierci – rodzina zostaje bez szybkiego dostępu do jakichkolwiek pieniędzy z konta, mimo że środki są, ale czekają na zakończenie postępowania spadkowego.
  • Nadzieja, że „bank coś wymyśli” – pracownik banku nie ma swobody uznaniowej. Musi trzymać się przepisów i procedur. Bez tytułu prawnego do środków – żadnej wypłaty.

Rozsądne uporządkowanie spraw za życia – ustanowienie dyspozycji na wypadek śmierci, przemyślane używanie rachunków wspólnych, poinformowanie bliskich o istnieniu konkretnych kont – potrafi oszczędzić rodzinie wielu nerwów i sporów. Kto o to nie zadba, ten zostawia bliskim nie tylko pieniądze, ale też problem z ich formalnym odzyskaniem.